Jesienno – zimowy czas potrafi wykończyć psychicznie wiele osób. Kierunek Pieniny?

Krótki dzień, brak słońca, wieczny pośpiech w korkach, szał zakupowy i presja, by zamknąć wszystkie życiowe tematy przed końcem roku. Jeśli już teraz czujesz, że jedziesz na oparach, a poziom lęku i frustracji przekracza bezpieczną granicę – nie czekaj szare i krótkie dni.

Układ nerwowy właśnie wysyła sygnał SOS. Może potrzebujesz natychmiastowego odcięcia od miejskiej dżungli.

Nawet krótki wyjazd do Szczawnicy w Pieninach w tym okresie to najlepsza decyzja rekonwalescencyjna, jaką możesz podjąć. Domek w Szczawnicy (Pieniny) to kluczowy element szkoły odpuszczania presji nadaktywności. Pieniny nie oczekują od Ciebie żadnych wyników.

Szczawnica umożliwia w tym czasie spokojny, powolny spacer na Palenicę lub wzdłuż rzeki Grajcarek, bez patrzenia na zegarek, pozwala na wyciszenie głowy i organizmu.

Jeśli rezerwowałeś domek z tarasem i jacuzzi lub ruskiej bani to kolejny element prawdziwej terapii somatycznej.

Nie tylko wysiłek fizyczny, ale gorące jacuzzi przy również obniża poziom kortyzolu w organizimie. Obcowanie z pienińską przyrodą, czujesz, jak z Twoich pleców schodzi gorset napięcia.

Zadbaj o siebie, a organizm sam podziękuje za wypoczynek.